Niewygodna prawda o sushi!


Czy sushi na lunch osoby, która jest na diecie to dobry pomysł? Czy moda na sushi służy naszemu zdrowiu? Japońskie danie wziął pod lupę Paweł Cattaneo.

Pisząc ten tekst miałem przed oczami często pojawiające się pytanie wśród moich podopiecznych związane z konsumowaniem sushi będąc na diecie. Dziś panuje przecież wszechobecna moda na „suszarnie”. W każdym większym mieście wyrastają one jak grzyby po deszczu. Dla wielu z nas sushi kojarzy się z czymś pysznym, odżywczym, a przede wszystkim zdrowym. Nie ma co ukrywać, że do popularności tego japońskiego dania, przyczynia się przede wszystkim nasz świat fit. Na szczęście coraz częściej jesteśmy ostrożni i uważni w naszych wyborach. Poznajmy niewygodną prawdę na temat sushi!



Od zera do bohatera

Sushi w Japonii jest znane od wieków. Jednak dzisiejszy wygląd tego dania wiąże się ściśle z połową XIX wieku. Szybkie, łatwe w przygotowaniu rolki były formą… fast food’u dla ciężko pracujących robotników, którzy ze względu na ograniczony czas, nie mogli sobie pozwolić na wykwintne dania w przerwie na „brunch”.

Mimo tego, że dla wielu robotnik, kojarzy się z proletariatem, warto zaznaczyć, że przeciętny japoński robotnik żyje dłużej od przeciętnego polskiego robotnika… Dla porównania, japońska średnia wieku mężczyzn oscyluje w granicy 80 – 98 lat, a co siódmy Japończyk dożywa 100 lat!

Polska średnia wieku mężczyzn to 74 lata… Myślicie, że to magiczna moc sushi?

Rarytas czy pułapka? 

Warto zaznaczyć, że w Japonii dzień bez ryby jest dniem straconym, a jak wszyscy wiemy zawierają one duże ilości białka, tłuszczów omega 3, witamin czy minerałów, które mają wpływ na nasze zdrowie. W połączeniu z ryżem bogatym w węglowodany złożone daje nam to bombę zdrowotną i… kaloryczną. 🙂 Jednak, aby wyciągnąć z posiłku same korzyści zdrowotne, nie trzeba wiele się namęczyć. Wystarczy abyście nie dali się wodzić za nos restauratorom i nie kupowali oczami.

Postaw na zdrowie!

Wybierając się na sushi nie daj się omotać przepysznie wyglądającym rolkom w panierkach, tym na ogniu, czy takim pokrytym pysznym słodko-ostrym sosem. Postaw na prostotę. Jak mawiał Bruce Lee „Prostota jest wyrafinowaniem”.

Wybierz łososia lub chude ryby. Są one bogatym źródłem kwasów tłuszczowych wykazujące prozdrowotne właściwości, jak na przykład – ochrona pracy serduszka oraz wspomaganie pracy mózgu.

Stopień wysmażenia? Żaden! Najlepiej wybrać gotowane na parze, bądź surowe. W ten sposób unikniesz niepotrzebnych kalorii, a potrawom pozwolisz zachować jak najwięcej wartości odżywczych.

Nie szczędź sobie zdrowych dodatków… Dziś jest Twój dzień!

Do zamówienia dodaj warzywa, które doskonale łączą się smakowo z sushi. Ich bogata ilość cennych minerałów i witamin, w połączeniu z rybami pozwoli skonstruować Ci bombę masowego rażenia… witaminami!

Z kolei często podawany dodatek do sushi, czyli wasabi jest źródłem, cennych dla zdrowia przeciwutleniaczy, które mają za zadanie stać na straży zdrowia, chroniąc nas przed rakiem.

Inny równie często widziany dodatek co wasabi to imbir. Zapewni nam on dodatkową dawkę potasu, miedzi, magnezu, manganu oraz … panie proszone są o odwrócenie wzroku! Imbir działa ponoć jak afrodyzjak, powodując większą potencję.

Jeśli preferujesz styl wegetariański również znajdziesz coś dla siebie 🙂 Mnóstwo restauracji proponuje wege sushi zawierające bogatą ilość warzyw, grzybów, glonów, alg czy ultra zdrowego tofu.

Dietetyczne Savoir-Vivre – czyli jak nie strzelić sobie w kolano podczas uczty!

W świecie sushi od koloru do wyboru. Od Suwałk do Wałbrzycha! Co więcej fantazja kucharzy, z dnia na dzień jest coraz większa. Prześcigają się z lokalną konkurencją, przez co coraz mniej ma to wspólnego z prawdziwym japońskim sushi… Przez to wszystko łatwo dać się ponieść fantazji i zaszaleć. Co jednak, gdy chęć utrzymania diety jest silniejsza i nie zamierzamy zaprzepaścić ciężkiej pracy i wyrzeczeń?

Zasada numer jeden, żołnierzu!

Unikaj dodatków. Łatwo jest ulec wrażeniu, że sushi to ultra niskokaloryczne danie. Jednak niektóre dodatki takie jak majonez czy ser kremowy lub żółtka jaj lub awokado, zawierają mnóstwo kalorii. Masz problemy z nadciśnieniem? Odstaw na bok sos sojowy. Zawiera on sporą ilość sodu.

Zasada numer dwa!

Jedz pałeczkami! Nawet jeśli nie umiesz, bo w sumie to nawet lepiej! Badania przeprowadzone przez amerykańskich uczonych pokazują, że osoby które skupiają się na swoich posiłkach, dokładnie je przeżuwają i spożywają posiłek wolniej… zjadają mniej. W ten sposób oszukasz nie tylko swój mózg, ale również portfel.

Podsumowanie 🙂

Jedzenie sushi ma mnóstwo prozdrowotnych aspektów, a osoby na diecie redukcyjnej, wcale nie muszą eliminować sushi ze swojej diety. Zachowajcie tylko zdrowy umiar, a będziecie cieszyć się długo życiem i jego smakami. Smacznego!


Paweł Cattaneo

Partner bloga Nauka Fitness Zdrowie




O blogu

Nauka Fitness Zdrowie to blog dla aktywnych fizycznie. Łączę nam nim rzetelne informacje z dobrą motywacją!

Nauka Fitness Zdrowie jest wyłącznie blogiem informacyjno-rozrywkowym. Nie prowadzę porad medycznych, a wszelkie informacje zamieszczone na stronie nie zastępują indywidualnej konsultacji z lekarzem. Stosowanie się do treści zawartych na blogu powinno za każdym razem odbyć się pod nadzorem lekarza-specjalisty lub profesjonalnego trenera.

Paweł Marciniak


KONTAKT